Jestem Kuba.

W 2008 roku uległem wypadkowi, w wyniku którego złamałem kręgosłup. Przeszedłem kilka skomplikowanych operacji na rdzeniu, spędziłem miesiące w szpitalu… Od tego czasu jestem tetraplegikiem, w praktyce nie czuję większości mojego ciała, nie chodzę, nie poruszam sprawnie rękami, jestem narażony na wiele powikłań takich jak: skostnienia stawów, zaniki mięśni, trudności w oddychaniu czy spastyczność.

Od najmłodszych lat angażowałem się w działalność harcerską, jeździłem na ukochanych nartach, żeglowałem, ćwiczyłem karate, grałem na pianinie i saksofonie. Przed wypadkiem przygotowywałem się do matury i chciałem studiować medycynę. Los poważnie zweryfikował moje plany i mimo, że po wypadku miewałem chwile zwątpienia dzięki rodzinie i wspaniałym przyjaciołom zrozumiałem, że wszystko jest możliwe i nie można się poddawać!

Zdałem maturę, skończyłem studia na Wydziale Psychologii SWPS, rozpocząłem studia na PJATK, znalazłem pracę jako programista, wziąłem ślub i założyłem własną rodzinę, staram się podróżować i mimo, że jestem tak mocno sparaliżowany… po prostu żyć!

To wszystko nie byłoby możliwe gdyby nie rehabilitacja. Organicza ona w znacznym stopniu wiele z moich dolegliwości zdrowotnych, usprawnia pracę układu oddechowego i krwionośnego i daje nadzieję, że kiedy być może uda mi się wrócić do pełnej sprawności.

Gdyby nie pomoc mojej rodziny, przyjaciół ale także wielu nieznanych mi osobiście osób, które zdecydowały się przekazać swój 1% podatku, nie byłoby to możliwe. Miesięczny koszt rehabilitacji to kilka tysięcy złotych, a pobyt w specjalistycznym ośrodku to nawet kilkadziesiąt tysięcy. Obecnie sam finansowo nie mogę sobie na to pozwolić. Dlatego zbieram środki w ramach 1% i darowizn i zapewniam, że wykorzystuję tę pomoc najlepiej jak potrafię i nam nadzieję, że dzięki temu ja sam kiedyś będę mógł pomagać innym.

W tym miejscu chciałbym się zwrócić do Państwa z prośbą o przekazanie 1% podatku na moją rehabilitację.

Z góry dziękuje za Państwa hojności i pomoc!